Obsługiwane przez usługę Blogger.

Filmy, seriale i książki z Berlinem w tle


Berlin to fascynujące miasto, atrakcyjne zarówno dla filmowców, jak i pisarzy. Historie z burzliwymi dziejami miasta w tle hipnotyzują szerokie grono odbiorców. Ja od lat zaczytuję się w książkach o berlińskiej scenie klubowej, obejrzałam też wiele filmów poświęconych miastu i takich, w których Berlin jest tylko elementem scenerii. Przygotowałam zestawienie najważniejszych pozycji filmowych, telewizyjnych i literackich dla tych, którzy chcą zgłębić swoją wiedzą w tym temacie lub poszerzyć domową kolekcję o berlińskie niezbędniki. Choć starałam się zrobić selekcję, na liście znajduje się też parę mniej wartych uwagi pozycji, ale za to bardzo znanych w Niemczech/Berlinie – oceńcie sami!

Najciekawsze berlińskie odkrycia 2017


Koniec roku jest czasem podsumowań, zatem podzielę się z Wami listą najciekawszych nowych miejsc, w których byłam w Berlinie w 2017r. Na początku roku zaczęłam nową pracę. Biuro firmy mieści się w Mitte w okolicach Oranienburger Str., dzięki czemu lepiej mogłam poznać tę część miasta. Poza tym wybrałam się na wiele wystaw, koncertów, zajrzałam do nowootwartych lokali na Neukölln, Schönebergu i w innych dzielnicach oraz do nieznanych mi jeszcze zakątków Berlina. Zapraszam na przegląd roku 2017 według BERLINSKO.

Studio jogi High on Yoga


Niedawno wybrałam się na zajęcia jogi do High on Yoga na Kreuzbergu. Studio prowadzą Polacy Mateusz i Ania. Zajęcia odbywają się po angielsku, ale mi udało się chwilę porozmawiać z Mateuszem po polsku. Przeczytajcie o ich historii w rozmowie z BERLINSKO.



  • Jak znaleźliście się w Berlinie i jak długo już tu jesteście?

  • Mieszkamy w Berlinie od 6 lat, a może nawet dłużej. Przeprowadzając się tutaj nie znaliśmy się w ogólę, poznaliśmy się dopiero w jakiejś przypadkowej pracy w Berlinie i szybko okazało się, że mamy wspólną pasję: jogę. Wobec tego poza przyjaciółmi staliśmy się jogowymi partnerami, partners in crime.

    ESCAPE Berlin


    Jako dziecko lubiłam labirynty, zagadki, gry orientacyjne w poszukiwaniu celu, na który uczestnik jest naprowadzany krok po kroku, układając w całość kolejne elementy zgadywanki. Dlatego ucieszyłam się niedawnym zaproszeniem do przetestowania jednej z Live Escape Games od escape-berlin.de (część escape-game.org). Nigdy wcześniej nie miałam okazji uczestniczyć w takiej zabawie, a okazało się to być świetną formą spędzenia czasu ze znajomymi. W ofercie berlińskiego oddziału firmy znajdują się następujące gry: Sherlock Holmes, Big Päng, Schnapsladen i Kidnapped. Dwie pierwsze sprawdzą się również dla dzieci, ja zdecydowałam się na Schnapsladen. 

    Storkower Str. 140, 10407 Berlin, Deutschland

    Bunkier & kolekcja Boros

    Bunkier (Boros Bunker, bananowy bunkier bądź Reichsbahnbunker) to miejsce, o którym wspominałam już w poście o najciekawszych atrakcjach turystycznych Berlina. Stanowi on nielada gratkę na miłośników sztuki współczesnej. Wybudowany w 1942r. bunkier pełnił do tej pory różne zadania, był m.in. schronem dla ludności cywilnej, sowieckim więzieniem, składem tekstyliów, magazynem owoców i warzyw (stąd właśnie nazwa bananowy bunkier), klubem techno, halą wystawową dla targów erotycznych, a od niedawna jest także jedną z najciekawszych prywatnych galerii sztuki w Berlinie. Właściciel Christian Boros (nota bene urodzony w Polsce) to prywatny kolekcjoner, który wraz z żoną zdecydował się zmodernizować bunkier, jak również przygotować w nim przestrzenie na wystawę zbieranych przez lata dzieł sztuki. Wraz z żoną zamieszkał na dachu bunkra-galerii, w specjalnie zaprojektowanym dla niego penthousie. 

    Wyspy Zielonego Przylądka // Cabo Verde + Lizbona


    Minął już ponad miesiąc od mojej wizyty na Wyspach Zielonego Przylądka (WZP), a mi dopiero teraz udało się przygotować tekst i zdjęcia w formie przewodnikowej na blogu (wcześniej napisałam o zwykłym życiu na wyspach dla Zwykłe Życie). WZP poleciła mi znajoma z pracy, która wybrała się tam w lutym na kitesurfing. W zamierzeniu miał to być nasz pierwszy kontakt z Afryką, a do pomysłu podróży właśnie tam przekonały nas też portugalskie powiązania archipelagu. Na początku chcieliśmy odwiedzić znajomych w Sierra Leone, ale wyjazd niestety nie doszedł do skutku (na szczęście z różnych względów nie zaplanowaliśmy wakacji w tamtych rejonach we wrześniu, bo właśnie wtedy kraj nawiedziła bardzo duża powódź). Cabo Verde wydawał się zatem dość oczywistym i prostym rozwiązaniem: loty z Europy nie trwają długo (przy tak niedługim wyjeździe nie chcieliśmy spędzać więcej niż 2 dni w samolotach), brak jest obowiązkowych szczepień przy wjeździe do kraju, a ryzyko zachorowań na choroby typowe dla niektórych rejonów Afryki (np. malaria) jest niskie, wizę można zakupić na lotnisku. Po drodze na WZP zatrzymaliśmy się jeszcze w Lizbonie, gdzie udało mi się złapać znajomą, której dawno nie widziałam (zapraszam na jej profil o jodze - Cheeky Yoga Club). Poniżej plan całego wyjazdu z krótkimi opisami i zdjęciami.

    Wyspy Zielonego Przylądka

    Życie bez śmieci // 'Zero waste' w Berlinie


    W moim pierwszym WG w Berlinie mieszkałam z hipisami, z których niektórzy byli także dumpster-diversami. Moi pierwsi współlokatorzy wychodzili wieczorami lub nocą zaglądać do kontenerów na śmieci przy dużych supermatketach, piekarniach czy restauracjach w poszukiwaniu towarów przeterminowanych, ale wciąż nadających się do spożycia. Często nie były to nawet produkty przeterminowane, ale już trochę gorzej wyglądające (np. owoce i warzywa z ciemniejszą skórką). Niemałym szokiem było dla mnie odkrycie, że produkty te doskonale nadawały się do spożycia. Wcześniej idea wygrzebywania czegoś ze śmietnika w celu przygotwania sobie z tego jedzenia wydawała mi się mało przekonująca, ale mylne wyobrażenia udało mi się skonfrontować z rzeczywistością.
    To był mój pierwszy realny kontakt z tak radykalnymi postawami osób dążących do ograniczenia marnotrastwa żywności i redukcji odpadów. Zajmowało im to dużo czasu, ale prowadziło do długofalowych oszczędności i z pewnością w jakiś sposób uspokajało sumienie. Oprócz plądrowania koszy na śmieci, w życiu codziennym kierowali się także wieloma ekologicznymi zasadami. W tym śmiesznym i kolorowym mieszkaniu po raz pierwszy krytycznie spojrzałam na swój sposób konsumpcji dóbr. 
    Nigdy wcześniej nie zdarzało mi się wyrzucać jedzenia i do tej pory tego nie robię. Nie mam problemu z tym, żeby przyrządzić posiłek z resztek. Chciałam jednak oprócz tego, nauczyć się także, jak na co dzień ograniczać produkcję śmieci i wprowadzać ekologiczne rozwiązania. Według danych GUS z 2015r., statystyczny Polak produkuje ok. 283 kg śmieci rocznie, a według innych danych Niemiec już 617kg! Być może dlatego w Niemczech coraz częściej zwraca się uwagę na ten problem, wprowadzając szereg rozwiązań prowadzących do redukcji. Nasza planeta zalewana jest codziennie tonami śmieci, powstającymi po użyciu produktów czasem tylko jednokrotnie! Jednorazowe kubki na kawę (coffee-to-go), siatki w supermarketach, opakowania po wielu produktach spożywczych, ubrania (jednosezonowe mody, słabej jakości produkty z sieciówek, które trzeba wyrzucić po kilku noszeniach) itd. Sama kiedyś byłam stałą klientką kawiarni, w których zamawiałam kawę na wynos w tekturowym kubku, który następnie lądował na śmietniku. Już tego nie robię!
    Podzielę się z Wami, jak w Berlinie można starać się żyć zgodnie z filozofią zero waste” i jakie jest moje podejście do tego tematu. Oto zasady, którymi staram się kierować na co dzień:

    Drinki w Berlinie // Najlepsze bary na wieczorne wyjścia


    Wpis, który kiedyś dla Was przygotowałam o klubach techno i house cieszy się dużym zainteresowaniem, podobnie jak artykuł, który napisałam dla Zwykłe Życie: Weekend w Berlinie – wersja imprezowa, zatem postanowiłam rozwinąć temat
    o wątek before (after zakładam, że jest bardziej osobistą sprawą; z mojej perspektywy lepiej jeśli impreza kończy się w domu).
    W 2014r. stworzyłam podobnego posta, ale teraz znacznie mogłabym poszerzyć listę (lata bujania się po berlińskich barach czynią mnie niemal ekspertem w temacie). Teraz prezentuję przegląd moich ulubionych barów w Berlinie, do których można się wybrać przed imprezą, badź w których można umówić się ze znajomymi na drinki czy wino. Ten mini-katalog zawiera 10 moich ulubionych miejsc, ale stworzyłam takżę mapkę, na której zaznaczyłam wybrane lokale warte uwagi. Niektóre dzielnice Berlina wciąż nie są przeze mnie dobrze wyeksplorowane, zatem pojawia się tam mniej zaznaczeń. Oczywiście moje preferencje oscylują wokół
    Kreuzberg-Neukölln, bo właśnie w tej części miasta mieszkam. Jeśli macie inne sugestie, komentujcie pod postem lub przesyłajcie do mnie Wasze rekomendacje.

    Bieganie w Berlinie


    W Berlinie mieszkam od ponad 5 lat i mam już za sobą półmaraton (więcej informacji: Berliner Halbmarathon) i parę miejskich biegów firmowych. Bieganie nie jest głównym sportem, któremu się poświęcam, ale traktuję je jako miłe uzupełnienie treningów. Przy okazji, podczas przemierzania tras można w zupełnie inny sposób poznać miasto, dlatego czasem zdarza mi się wsiąść na rower, czy do U-bahnu, żeby podjechać w miejsce, gdzie znajdują się atrakcyjne ścieżki biegowe, w mniej znanych mi częściach miasta. Sporo już ich odkryłam, zatem podzielę się nimi z Wami w tym wpisie.

    Berlin na weekend: najciekawsze atrakcje turystyczne Berlina


    Gdybym miała polecić coś w Berlinie osobie, która przyjeżdża tylko na weekend, co by to było? To pytanie nie jest łatwe, a jednak czasami je zadajecie, wysyłając do mnie maile. Otóż, odpowiedź na nie jest uwarunkowana wieloma względami. Przyjmijmy zatem pewne założenia. Taki wyjazd odbywa się pomiędzy piątkiem, a niedzielą, latem, kiedy warunki pogodowe są sprzyjające, jest ciepło, ale nie za gorąco, nie pada, noce są przyjemne na tyle, że można siedzieć na zewnątrz. Nie jest to typowy wypad na imprezę, 1 maja, czy Karnawał Kultur, a raczej turystyczny, ale mniej standardowy pobyt w Berlinie. Pomijam zatem takie atrakcje jak Alexanderplatz, Brama Brandendurska, Checkpoint Charlie czy Unter den Linden. W takiej konfiguracji łatwiej jest mi sprecyzować listę rekomendacji tych mniej oczywistych atrakcji turystycznych, które prezentuję w tym poście. 

    Świetlikowo - kalendarz


    Fot. Dorota Koperska Photography | Copyright: Fundacja Śląskie Hospicjum dla Dzieci, Tychy 2017
    Temat posta wyjątkowo nie jest berliński, ale jest ważny, a każdy z Was może pomóc. Trafiłam na piękny kalendarz, który powstał w ramach zbierania funduszy dla ŚwietlikowaCentrum Opieki Dziennej dla Nieuleczalnie Chorych Dzieci oraz Hospicjum Stacjonarnego dla Dzieci w Tychach
    Przy tworzeniu tego charytatywnego kalendarza wzięło udział 14 gwiazd i zespołów muzycznych, w tym m.in. Martyna Wojciechowska – ambasadorka Świetlikowa, Wojciech Waglewski, Andrzej Bargiel czy Mela Koteluk. Na blogu prezentuję wybrane zdjęcia-kartki z kalendarza i zachęcam do nabycia całości na stronie http://www.swietlikowo.pl/kalendarz.html (100 zł/szt). Ja już kupiłam swój egemplarz!
    Mimo iż oficjalne otwarcie Świetlikowa odbyło się 20.06.2017r., Fundacja Śląskie Hospicjum Dla Dzieci potrzebuje blisko 525 tys. zł, by móc zapłacić wykonawcom za zrealizowane prace. Środki ze sprzedaży kalendarza, który jest projektem całkowicie charytatywnym ze strony gwiazd i tworzących go osób, mają zostać w całości przeznaczone na ten cel. 

    [Zapowiedź] Tegeler Hafenfest 2017

    Tegeler See ⓒPascal Volk
    Festiwal nad brzegiem pięknego berlińskiego jeziora Tegeler See odbędzie się w tym roku w dn. 14-23.07.2017 (więcej informacji na Facebooku - Tegeler Hafenfest 2017). Polskim akcentem będzie Tyskie Sommer Fest, w ramach którego na scenie wystąpią polskie zespoły taneczne i muzyczne, w tym polonijny RockOwiak




    Zespół zaprasza na koncert 21.07 (w piątek) od 19:00 do 22:30 oraz 22.07 (w sobotę) od 18:00 do 22:30. W repertuarze grupy znajdują się najbardziej znane polskie przeboje rockowe począwszy od lat 60-tych i 70-tych, poprzez lata 80-te i 90-te do dzisiaj. Zespół składa się z 3 instrumentalistów i 2 wokalistów, na niemieckiej scenie funkcjonuje już od 4 lat.

    Kolekcja SURPLUS autorstwa Magdy Buczek w Quadrat Shop

    Raf and Way Production
    Wczoraj zajrzałam do mojego ulubionego sklepu modowego – Quadrat, gdzie zadebiutowała na berlińskiej scenie kolekcja-projekt SURPLUS autorstwa Magdy Buczek (wydarzenie w ramach Berlin Fashion Week). Artystka przedrukowała teksty swoich poprzednich prac na ubrania z recyclingu jako sprzeciw wobec nadprodukcji w przemyśle modowym. Wyselekcjonowanym przez artystkę ubraniom nadane zostało nowe znaczenie, stara odzież została przywrócona do obiegu. Każdy egzemplarz kolekcji jest unikatowy. Na koszulkach znajdziemy takie hasła jak np.:

    Preußenpark - the Thai market in Berlin


    [PL] Tajski market w Berlinie
    O namiastkę Azji w Berlinie nie trudno. Pisałam już m.in. o Dong Xuang Center, czy o azjatyckich lokalach gastronomicznych w stylu street food takich jak Ban Ban Kitchen, czy Men Men. Ich egzotyka przyciąga, zatem sporo też można o nich przeczytać w internecie. Takim popularnym miejscem jest też Preußenpark, o którym pisano już na berlińskich blogach (1, 2, 3, 4). Również i u mnie znajdował się on od dawna na liście miejsc do zobaczenia. Jakie są moje wrażenia? Z pewnością jest tam autentycznie. Park stanowi centralny punkt tajskiej społeczności w Berlinie w weekendy gromadzą się tutaj jej przedstawiciele, oferując usługi (np. tajski masaż) i sprzedając jedzenie. Nie są to żadne wyszukane potrawy, a raczej proste przekąski (ceny: ok. 5 euro za porcję). W zależności od tego, na jakie stoisko trafimy, pod kątem smaku może być raz lepiej, raz gorzej. Tam, gdzie ustawiają się najdłuższe kolejki, tam pewnie jest najlepiej. Mi niestety nie udało się dobrze trafić, ale nie odstraszam się i dam Preußenpark jeszcze szansę! To w końcu miejsce, gdzie przynajmiej na chwilę mozna poczuć klimat Azji. Wystarczy usiąść, rozejrzeć się, posłuchać rozmów ludzi i spróbować tego, co sprzedawcy mają w ofercie.

    Najlepsze lody w Berlinie


    Lato czas na loda! Macie swoje ulubione lodziarnie w Berlinie? Ja do kilku dość często zaglądam, inne miejsca wypróbowałam i mogę się z Wami podzielić moimi rekomendacjami. Chętnie też sprawdzę Wasze sugestie! Swoimi preferencjami w tej kwestii podzieliły się także popularne berlińskie blogi, m.in. Mit Vergnügen i Stilinberlin.

    Ogród botaniczny Volkspark Pankow Blankenfelde


    Daleko na obrzeżach Berlina położony ogród botaniczny w Pankow to 34-hektarowa przestrzeń będąca połączeniem parku, ogrodu, arbotreum, pól uprawnych oraz lasu i stanowiąca dom dla ponad 6tys. gatunków roślin. Park został przemianowany ze szkółki ogrodniczej i od 1995r. jest otwarty dla wszystkich zwiedzających. Dziś można się tam wybrać na spacer, by podpatrzeć egzotyczne gatunki roślin w niewielkiej szklarni (w której usytuowana jest urocza kawiarnia - Café mint*) oraz żeby przyjrzeć się żyjącym w parku zwierzętom (m.in. sarny, barany) czy pszczelim ulom.

    Botanischer Volkspark Pankow-Blankenfelde, Blankenfelder Chaussee 5, 13159 Berlin, Deutschland

    [4Blocks] Street art w Berlinie – Neukölln

    Graffiti i street art przy stacji S/U-Neukölln


    Berlin-Neukölln doczekał się w końcu cool serialu, dla którego tłem są różne lokalizacje z tej części miasta. Mam nadzieję, że spodobał Wam się pierwszy odcinek 4Blocks. Oprócz klanu Hamady, Vince'a, Ewy, inspektora Kutscha i reszty bohaterów, ważną rolę w tej ciekawej produkcji odgrywa również m.in. dzielnica Neukölln. Na ekranie rozpoznać możemy ulice, arabskie knajpki, osiedla, a poniektórzy będą również w stanie wskazać charakterystyczne murale czy inne przykłady street artu i graffiti w tej wielkiej miejskiej galerii jaką jest Neukölln. Dla mniej wprawionych przygotowałam ten wpis, który jest mini-przewodnikiem po street-artowej scenie Neukölln. Najwięcej prac znajdziemy wokół ulic o wysokim natężeniu ruchu: Hermannstr., Donaustr., Karl Marx Str. czy Sonnenallee. Przez te i inne ulice Neukölln przewinęło się dużo lokalnych i międzynarodowych artystów graffiti i street art, których niespełna wymienić. Najbardziej popularne i aktualne pseudonimy to m.in.: Aper, Grab, NHS Crew, COAs Crew, el Bocho, Prost, Birds, ÜF, 1Up, Dr.Ogen, Alias, Dave the Chimp, Alaniz, SWEZA, Tona i Sope.

    [4Blocks] Przewodnik po Neukölln

     Kawiarnia König Otto w dawnym Kindl Brauerei


    O Neuköllnie już sporo pisałam przy różnych okazjach, np. w ostatnim poście à propos kuchni arabskiej w Berlinie. Jednak jeszcze nigdy nie stworzyłam kompletnej listy moich ulubionych miejsc z tej okolicy (kiedyś tylko zebrałam listę angielskojęzycznych przewodników po Neukölln). Jak już z pewnością się zorientowaliście, bardzo lubię Neukölln, w związku z czym na blogu pojawia się zdecydowanie więcej informacji o tej części Berlina niż o jakichkolwiek innych. Ponadto, poświęcanie dużej uwagi Neukölln wynika także z waszego zainteresowania tym tematem. Często do mnie piszecie i pytacie o rekomendacje turystyczne z Neukölln, bo to przecież bardzo atrakcyjna, kolorowa i tętniąca życiem część miasta, gdzie chętnie mieszkają lub spotykają się młodzi ludzie.

    [4Blocks] Kulinarna wycieczka po Neukölln: kuchnia arabska

    Hermannplatz - Berlin, Neukölln

    Jednym z moich ulubionych zakątków Berlina jest Rixdorf (Czeska wioska; więcej na ten temat w przygotowanym przeze mnie angielskim Przewodniku po Rixdorf) - okręg należy administracyjnie do Neukölln. Ta część miasta to prawdziwy tygiel kultury: uroczy zielony zakątek, ze śladami morawskiego osadnictwa w tle, znajduje się pomiędzy dwoma ruchliwymi i dość osobliwymi ulicami odchodzącymi od Hermannplatz - Karl Marx Straße i Sonnenallee. Wokół tej pierwszej (nie mylić z Karl Marx Allee, kiedyś Stalinallee) skupiła się spora część tureckiej społeczności Berlina. Znajdziemy na niej restauracje serwujące takie specjały jak np. gözleme, manti, suczuk czy ajran i gdzie ponadto znajduje się wiele tureckich sklepów i barów.

    Natomiast Sonnenallee nazywana jest berlińskim Małym Orientem ze względu na sporą ilość arabskich knajpek i marketów. Arabowie, po Turkach, Polakach i Rosjanach stanowią czwartą największą społeczność Berlina. Zamieszkują głównie: Neukölln (5% ludności dzielnicy), Mitte (4,6%), Tempelhof- Schöneberg (2,2%) i Kreuzberg (2,7%). Ich społeczność jest mocno zróżnicowana, są wśród nich Marokańczycy, Algierczycy, Irakijczycy, Syryjczycy i wiele innych. Namiastkę tej różnorodności odnajdziemy właśnie m.in. na Sonnenallee. Ulica kojarzyć się może z filmem Słoneczna aleja, ilustrującym problemy zwykłych mieszkańców Berlina, zmagających się z życiem codziennym w podzielonym murem mieście - część ulicy znajdowała się po wschodniej stronie muru, a część po zachodniej. Filmowych odniesień do dzielnicy Neukölln może być wkrótce więcej dzięki nowemu serialowi produkcji TNT - 4 Blocks (zobaczcie zwiastun). Serial opowiada o świecie arabskich rodzinnych gangów działających w tej części Berlina. Fikcyjna historia zyskuje na autentyczności poprzez osadzenie w realnym kontekście - wiele scen miejskich zostało nagranych w Neukölln.



    Najbardziej obciachowe atrakcje turystytczne Berlina



    Czasami piszecie do mnie, co mogłabym Wam polecić w Berlinie. Odpisuję wskazując na moje ulubione miejsca, przesyłam listę mniej standardowych atrakcji turystycznych, podsyłam linki do aktualnych wydarzeń. Zwykle moje rady możnaby jednak sprowadzić do hasła: Berlin jest fajny, wystarczy się po nim przejść, aby się o tym przekonać odkrywając miasto po swojemu. Gdziekolwiek Was nogi poniosą, może okazać się, że traficie na ciekawe miejsce. Są jednak niestety i takie atrakcje turystyczne, które odradzam i o tym będzie ten wpis - o wszystkich wstrętnie komercyjnych, nastawionych na turystów miejscach w Berlinie, których lepiej unikać. Lub chociaż: nie trzeba się do nich specjalnie wybierać.

    Lunch w Mitte


    (ostatnia aktualizacja 12.12.2017)
    Ach Mitte! Nigdy nie byłam specjalną fanką tej dzielnicy Berlina. Rzadko planowałam wyjścia lub spotkania ze znajomymi w tej rozdeptanej przez turystów części miasta. Moje wizyty w okolicy odbywały się jedynie z konieczności (przez centralną lokalizcję przejazd przez Mitte ciężko pominąć poruszając się na co dzień po Berlinie). 

    Mitte, Berlin, Deutschland

    Kluby techno & house w Berlinie

    Zdjęcie: Nette Ey

    Berlin to światowa stolica techno, a lokalna scena klubowa jest w orbicie zainteresowań nie tylko mieszkańców miasta, ale i turystów. Imprezy w Berlinie w większości klubów wyglądają zupełnie inaczej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni w Polsce – zwykle zaczynają się w piątek wieczorem i trwają do poniedziałku (non-stop). Wielu turystów planując weekend w Berlinie, pomija atrakcje turystyczne, a zamiast tego spogląda na line-upy popularnych klubów i dostosowuje plan wyjazdu do tego, kto i gdzie akurat będzie grał. Więcej o przyjeżdzających do Berlina technoturystach i ich wpływie na rozwój miasta możecie przeczytać w świetnej książce Tobiasa Rappa pt. Zagubieni w dźwięku. Berlin, techno i technoturyści (*wiele opisywanych w książce klubów i miejsc już niestety nie istnieje; polecam czytać w oryginalne, bo polskie tłumaczenie jest słabe). W tym poście znajdziecie listę najciekawszych moim zdaniem klubów w Berlinie --> przewodnik po berlińskich klubach.

    Portugalski Berlin


    Dla odmiany, zamiast o polskim, napiszę tym razem o portugalskim Berlinie. Portugalia jest dla mnie wspaniałą oazą spokoju, z mnóstwem dobrego jedzenia i wina oraz przyjaznymi ludźmi. Chętnie tam jeżdżę odpocząć od berlińskiego zgiełku. Po mojej ostatnie wizycie w Porto, przygotowałam artykuł dla Zwykłe Życie o tym uroczym miasteczku. Jeśli się tam wybieracie, skorzystajcie z moich wskazówek. Natomiast jeśli będziecie chcieli posmakować Portugalii w Berlinie, możecie wybrać się do któregoś z miejsc opisanych w tym poście.