Portugalski Berlin

2017/01/20


Dla odmiany, zamiast o polskim, napiszę tym razem o portugalskim Berlinie. Portugalia jest dla mnie wspaniałą oazą spokoju, z mnóstwem dobrego jedzenia i wina oraz przyjaznymi ludźmi. Chętnie tam jeżdżę odpocząć od berlińskiego zgiełku. Po mojej ostatnie wizycie w Porto, przygotowałam artykuł dla Zwykłe Życie o tym uroczym miasteczku. Jeśli się tam wybieracie, skorzystajcie z moich wskazówek. Natomiast jeśli będziecie chcieli posmakować Portugalii w Berlinie, możecie wybrać się do któregoś z miejsc opisanych w tym poście.

Wegetariański Berlin

2016/12/18

Doyum, Kreuzberg
Od prawie 10 lat nie jem mięsa i muszę przyznać, że w Berlinie wegetariańskie stołowanie się poza domem jest całkiem łatwe. Niemiecka stolica obfituje (chyba najbardziej w Europie) w lokale stricte wegetariańskie i wegańskie, a większość gastronomii serwujących mięso, w swojej karcie ma też przynajmniej jedno danie vege. Nawet w tanich barach z jedzeniem na wynos zwykle można zamówić opcję bez mięsa. Bez wątpienia Berlin jest przyjazny roślinożercom. Ja nie jestem w pełni wegetarianką, bo jem ryby i owoce morza (choć dość rzadko), ale nawet jako pół-wegetarianka (czy też pescowegetarianka) mogę Wam polecić sporo wegetariańskich i trochę wegańskich miejsc w Berlinie. Przygotowując ten wpis zrobiłam listę miejsc, o których chciałabym napisać i ostatecznie zredukowałam jej rozmiar, bo nie jestem w stanie wszystkiego uwzględnić. Podaję zatem moje ulubione przykłady lokali, tylko z niektórych dzielnic. 

Jak nawiązywać znajomości w Berlinie?

2016/11/30


Dostałam ostatnio maila z pytaniem, na które postanowiłam odpowiedzieć w postaci wpisu na blogu. Jedna z czytelniczek napisała: 
(...) od września mieszkam w Berlinie. Wydawało mi się, że w tym ogromnym, pełnym perspektyw miejscu, będę w stanie odnaleźć się w ciągu kilku tygodni. Minęły już ponad dwa miesiące, a ja wciąż nie mam żadnych znajomych poza tymi z pracy.
Pierwsze kroki w mieście tak dużym jak Berlin z pewnością nie są proste, zwłaszcza jeśli na miejscu nie mamy wokół siebie rodziny, czy znajomych. Nie każdy ma bowiem na tyle otwarty charakter, że po pierwszej imprezie poznaje od razu połowę miasta. Sama nie należę do mistrzów networkingu, a jednak po paru latach spędzonych w Berlinie, mam już spore grono dobrych znajomych. Zwykle prędzej czy później wszystko pozytywnie się układa, bowiem właśnie w tym tkwi magia Berlina - tu wszystko jest możliwe. Wiem to z własnego doświadczenia (przyjechałam do Berlina znając dokładnie JEDNĄ osobę) i na podstawienie obserwacji mojego otoczenia. 

Polski blog z Berlina | BERLINSKO
Design ©Blogdessert