Obsługiwane przez usługę Blogger.

Weekend poza Berlinem – gdzie wyjechać?

© Bleiche Resort & Spa
Wiosna sprzyja wyjazdom! Po zimowym śnie rozbudzam się i zwykle staram się zaplanować kilka weekendów od marca do maja poza Berlinem. Właśnie wróciłam z jednego wyjazdu i już myślę o kolejnych. Brandenburgia i Meklemburgia to piękne zielone tereny, z dużą ilością jezior i lasów, gdzie z łatwością złapiemy oddech.  Jeśli zdarza się Wam mieć dość Berlina, oto moje propozycje, gdzie można odpocząć od zgiełku miasta – do maksymalnie 3 godzin drogi samochodem lub innymi środkami transportu.

Himmelspagode


Odkrywanie Berlina i  Brandeburgii poruszając się wzdłuż konkretnych linii komunikacji miejscej to najprostszy sposób zwiedzania okolicy (może poza rowerem). W poprzedni słoneczny weekend, wybrałam trasę S1 i tak trafiłam na Pomnik Żołnierzy Radzieckich w Pankow/Schönholzer Heide oraz na Himmelspagode (oprócz S1, dojazd także S8 i autobusami). Dalej na północ jest jeszcze zamek w Oranienburgu, ale to już zostawiłam na następną wycieczkę.

Oranienburger Str. 3, 16540 Hohen Neuendorf, Deutschland

Berlinale [2018]

Festiwal Berlinale, fot.sebaso CCBYSA3.0 via flickr.com

Tegoroczna edycja festiwalu filmowego Berlinale zakończyła się wyjątkowo. Dwie główne nagrody powędrowały w ręce kobiet! Złotego Niedźwiedzia otrzymała rumuńska reżyserka Adina Pintile za film Touch Me Not, a Srebnego Niedźwiedzia zabrała ze sobą do Polski Małgorzata Szumowska, wyróżniona za film Twarz/Mug. Zobaczcie trailery filmów.

Falafel w Berlinie


Choć to kebab i Currywurst kojarzą się bardziej z Berlinem, zamiast o nich napiszę w tym poście o najlepszych falaflach w Berlinie. Nie jem mięsa, zatem pozostaje mi tylko polecać miejsca wegetariańskie i wegańskie. Najbardziej popularnym kebebem w Berlinie jest Mustafa's Gemüse Kebap, choć pewnie jest wiele lepszych (jeśli chcielibyście podzielić się swoją wiedzą w tym temacie, zachęcam do zgłoszenia tekstu poprzez formularz dostępny w zakładce u góry). Falafle, czyli smażone kulki z ciecieżycy należą do specjałów kuchni arabskiej – są równie popularne jak wspomniane przeze mnie berlińskie potrawy, a przy tym może nieco zdrowsze i bardziej przyjazne środowisku.

Unicat Music


Przeczytajcie o zespole Unicat, który od niedawna tworzy w Berlinie. Muzycy tak mówią o sobie: duet powstał z potrzeby wyrażenia siebie. Ujście emocji, zobrazowanie miłości do muzyki. Opowiedzenie historii własnej w sposób, który wolny będzie od stylistycznych wzorców. Jest środkiem na przedstawienie własnych obserwacji tego, co wokół nas i przemyśleń tego co przed nami. Ujściem artystycznej potrzeby zostawienia po sobie unikalnego śladu egzystencji. Jest projektem, który ma odzwierciedlać spojrzenie na świat dwójki ludzi: Dominiki Muzykant i Mikołaja Gruszeckiego. W muzycznych ramach zamknięty został świat ich inspiracji. Szeroki, wymykający się porównaniom i łatkom. Ich muzyka czerpie zarówno z muzyki klasycznej jaki i elektronicznej, jazzu, soulu.