×
ROK W BERLINIE W CIENIU PANDEMII — JAKI BYŁ?

ROK W BERLINIE W CIENIU PANDEMII — JAKI BYŁ?

 

Zwykle pod koniec roku robiłam podsumowanie najciekawszych miejsc, które odkryłam w danym roku w Berlinie. Ten rok przyniósł wiele ograniczeń, które nieraz uniemożliwiły swobodne poznawanie miasta. Podczas poprzedniego i aktualnego lockdownu nie można (było) już wejść do muzeów, kawiarni, resturacji. Od marca zamknięte są berlińskie kluby. To, co stanowiło o Berlinie aktualnie jest niedostępne. O czym więc tu pisać? Brak motywacji wyraźnie odbił się na blogu, bo nie stworzyłam wielu nowych treści.

Od początku pandemii z ciekawością przyglądałam się temu jak zmienia się miasto. Już w marcu przygotowałam wpis ze zdjęciami pustego miasta podczas lockdownu. Miasto wyludniło się, zniknęli turyści, opustoszały ulice. Czy jednak w ogóle wydarzyło się coś ciekawego w 2020?

CO NOWEGO W BERLINIE W 2020?

Już na samym początku kluby przeniosły się online na platformę United We Stream — to tam DJe wciąż mogli grać dla szerszej publiki. Dzięki platformie możliwe było i jest zbieranie wsparcia finansowego dla klubów. Powstało wiele akcji crowdfounfingowych dla ratowania klubów i szeroko rozumianej kultury klubowej. Ale nie tylko kluby ucierpiały przez pandemię — podbnie ośrodki sportowe i moje ukochane ściany wspinaczkowo-boulderowe (w tym roku przerzuciłam się w dużej mierze na outdoor climbing, city climbing i wspinanie pod chmurką — kilka takich miejsc znajduje się na szczęście na wspinaczkowej mapie miasta).

Chwilowy oddech przyniosły miesiące letnie. Niektóre kluby otwierały swoje ogródki, w tym np. Berghain i about blank. Oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, więc nie odbywały się tam niestety typowe imprezy. Te przeniosły się w nielegalne miejscówki np. do Hasenheide — parku, który zasłynął z nielegalnych rave'ów w 2020r.  Powstały też i nowe miejsca, zmieniły się lokalizacje np. klub Griessmühle przeniósł się na Schöneweide, do świetnej miejscówki czyli do budynku dawnego browara Bärenquell (istnieją nowe plany zagospodarowania miejsca; inwestor planuje przywrócenie świetności budynkowi popadającemu w ruinę i stworzenie w nim nowych przestrzeni dla gastronomii i biur).

Latem na nowo otwarto bary, kawiarnie i restauracje, jednak wciąż z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Niektóre lokale i tak pozostały w systemie to-go, który być może okazał się nawet bardziej opłacalny. Zaobserwowałam to na przykładzie paru miejsc w mojej okolicy.

Na moment powróciła kultura. Z tych bardziej spektakularnych udało mi się zobaczyć wystawę It Wasn't Us Kathariny Grosse w Hamburger Bahnhof, audioinstalację New Empathies Wojtka Blecharza w Radial System (nowa dla mnie miejscówka), wystawę w Berghain we współpracy z Sammlung Boros, a także odkryłam zupełnie zaskakujący squat-ośrodek kultury TOR przy Torstrasse. Udało mi się także przeczytać dwie książki po niemiecku z Berlinem w tle, które mogę Wam polecić: 

  • Klang der Familie. Berlin, Techno and the Fall of the Wall, Felix Denk
  • Superposition, Kat Kaufmann

Byłam na przedstawieniu teatralnym w Schaubühne, Love Hurts in Tider Times, co jeszcze mi się udało przed lockdownem. Teraz naprawdę tęsknię za sztuką. Nie mogę się doczekać, kiedy swobodnie będę znowu mogła iść do kina, teatru czy na koncert (koncerty w 2020r. na których byłam, były naprawdę niewielkie, kameralne, mało spektakularne). Od czasu do czasu włączam po prostu nagrania online i streamingi przygotowywane przez instutucje kultury. Duże zasoby online posiada np. Berlińska Filharmonia.

Radial System podczas wystawy Wojtka Blecharza New Empathies

Jeśli chodzi o mnie w 2020r., robiłam bardzo dużo wycieczek rowerowych, zwłaszcza w kierunku wschodnim. Lubiłam spędzać czas w Wuhlheide i tradycyjnie nad jeziorami. Często korzystałam latem z promu między Treptower Park a Wilhelmstrand/Oberschöneweide. Tam jednym z ulubionych ostatnio miejsc stała się Pizzeria Zola (filia tej na Kreuzbergu) nad Szprewą, przy Funkhaus.

Widok na Szprewę z Zoli
Zola Pizzeria
SUP na Szprewie
Stałam się także prawdziwą berlińską turystką. Zrobiłam wypad z Neukölln do hotelu na Charlottenburgu by lepiej wyeksplorować tamtą okolicę, również pod kątem życia nocnego. Jak się okazuje, Charlottenburg wcale nie jest taki nudny!
 
Wakacje ograniczyły się do lokalnych wyjazdów do Brandenburgii, Meklemburgii i Polski. Tak dużo nowych miejsc w Polsce jak w 2020r. nie odwiedziłam już dawno! To akurat odbieram jako pozytywny efekt pandemii. Świat przystopował, a z nim również i ja. W 2020r. wsiadłam tylko raz w samolot, a przed pandemią nie myślałam, że mi się to kiedykolwiek tak naprawdę uda. 

Nie twierdzę, że ten rok był łatwy. Mimo że udało mi się, w kontraście do wielu znajomych, zachować pracę, to jednak pojawiły się nowe wyzwania. Praca zdalna to wbrew pozorom żadna sielanka, zwłaszcza kiedy ma się małe dziecko, przedszkola są zamknięte (lub co gorsza i place zabaw) i w dodatku od czasu do czasu muszą przechodzić kwarantannę.

 

ROK PROTESTÓW I DEMONSTRACJI

Ten rok w Berlinie był rokiem protestów. Według oficjalnych danych do końca listopada odbyło sie ponad 5 tys. demonstracji i protestów (pobijając tym samym ostatni rekord z 2015r.). Ogromny sprzeciw budziły regulacje koronowe, które doprowadziły do dwóch wielkich demonstracji w sierpniu (obie po ponad 20tys. uczestników). Była mocno krytykowana demonstracja „wodna‟ na kanale, której zamiarem było zachowanie kultury klubowej w pandemii. W ten sam weekend, nieco w jej cieniu, była także manifestacja przeciwko niepotrzebnej śmierci George'a Floyda. Tydzień później, wielka demonstracja Black Lives Matter na Alexanderplatz. Końcówka roku przyniosła falę strajów kobiet, w geście solidarności z polskimi kobietami walczącymi o prawo do aborcji. Nieustannie oblegane były Instytut Polski, Ambasada Polska i RP i siedziba ambasodora RP wraz z małżonką Julią Przyłębską, odpowiedzialną za niekorzystrny wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Były także liczne demonstracje poparcie dla społeczności LGBTQ w Polsce, w tym demonstracja przed Instytutem #MuremZaMargot. Tu możecie przeczytać mój komentarz w tej sprawie dla Gazety Wyborczej.

Save The Clubs — demonstracja wodna na Kreuzbergu

Pro Choice Protest. Bloody Week: WIPJERDALATSCH, zdjęcie: Sabrina Gröschke via Flickr

2020 WASZYM ZDANIEM

Zadałam Wam też w social media kilka pytań na temat 2020:

Jaki był ten rok w Berlinie?

Niekóre Wasze odpowiedzi: cichy, specyficzny, kanapowy, przełomowy, dziwny, smutny, trudny, krótki i spokojny, trochę taki slow life, ciężki, mniej turystów, brak szalonych imprez, więcej spacerów, domowy, długi, w ogóle nie było Berlina w tym roku, jak 5 długich lat, do kitu, pusty, nudny, rok bez ludzi

Za czym najbardziej tęsknicie?

Niekóre Wasze odpowiedzi: za kawiarniami i wieczornym gwarem na ulicach, za relacjami i spontanicznością, no pewka że za tańcami, za witaniem się uściskiem i buziakiem, za morzem, za spotkaniami z przyjaciólmi, za swobodą, za możliwością swobodnego przemiesczania się, za siłownią, za ogólnie pojętą wolnością, podróżami, rodziną, przyjaciółmi w Polsce, za możliwością zjedzenia w restauracji i trochę za tańcami, za koncertami, wystawami, kulturą, restauracjami, za poprzednim życiem bez Covida, za otwartmi restauracjami, gdzie można przesiadywać godzinami, za klubami i wystawami, za zatłoczonymi restauracjami i klubami, za Neukölln, za koncertami i imprezami, za swobodnymi podróżami, za spotkaniami ze znajomymi na mieście, za imprezami

Pierwsza rzecz, którą zrobicie, kiedy wszystko wróci do normy?

Niekóre Wasze odpowiedzi: pojadę do Berlina, Hamam, przytulanie przyjaciół, biesiady, zaplanuję jakąś dużą podróż, disco!, odwiedzę Berlin, odwiedzę Roses i Tresor, pójdę potańczyć, pójdę do lekarza, pójdę na dobry mroczny rave, polecę gdzieś na weekend, podróż!, kupię bilet na wakacje!, idę na koncert, najlepiej festiwal muzyczny, impreza, spakuję tęczkę i pojadę do Berlina na wycieczkę, długa podróż i koncert, part, pojadę do Kopenhagii, kino!, całą noc będę chodzić po brach, pójdę na pizzę do Gazzo albo Zoli i będę siedzieć i jeść, zaproszę znajomych z Polski do Berlina, zorganizuję wielką kolację dla wszystkich przyjaciół

Czy Berlin przed pandemią będzie taki jak przed?

50% odpowiedzi na tak, 50% odpowiedzi na nie

Sposoby na prztrwanie lockdownu?

Niekóre Wasze odpowiedzi: przyroda, zawsze!, joga, nie ma :(, zapaść w sen zimowy?, książka, film, fitness w domu, sąsiedzi, Netflix, myślenie pozytywne, mieć duże mieszkanie z balkonem, bo w małym mozna zwariować, spacey i gotowanie, zacieśnianie bliskich przyjaźni w grupach do 5 osób, codziennie spacerek, nie myśleć

Czy wsparliście w tym roku biznes lokalny? Jaki?

Niekóre Wasze odpowiedzi: Oh tak, solidarnie z Kiezem!, Regularnie wspieram knajpki i kawiarnie w mojej okolicy kupując na wynos, Tak! Codzienne zakupy na targach i u prywaciarzy, Brammibals! I kebsa koło domu, Tak, przede wszystkim lokalne kawiarnie — kupuję kawę i ciasta na wynos w każdy weekend, Aleppo Supper Club, Kawiarnie, restauracje w okolicy, Tak, moje ulubione miejsca z jedzeniem, Ziarna kaway z lokalnej kawiarni jako prezenty, jedzenie to-go z ulubionej tajwańskiej knajpki, Nasze ulubione kawiarnie, Lokalne knajpy

Czy jakiś z Waszych ulubionych miejsc przestało istnieć? Jakie?

Niekóre Wasze odpowiedzi: Mniej niż się spodziewałam, Berghain, Multum krakowskich, Jeszcze nic o tym nie wiem

 

Najciekawszym postem, jaki stworzyłam na blogu w 2020r. był post-przedownik po Berlinie według dzielnic. Zajrzyjcie tutaj, aby się z nim zapoznać. Może przyda się  na czas po pandemii?


Przeczytaj poprzednie posty:

✒ Najciekawsze berlińskie odkrycia 2017

✒ Najciekawsze berlińskie odkrycia 2018

✒ Najciekawsze berlińskie odkrycia 2019

 


 

1 komentarz

  1. latem 2020 r.sytuacja wydawała wydawała się normalizować. Stąd i nasze wycieczki do Berlina.Skozystaliśmy, bo jako grupy mieliśmy zniżki w hotelach. Nawet do 50% standartowej ceny. Niestety,jesienią znowu zaczęło się.. mamy nadzieję że we wrześniu 2021 r. zacznie się "normalny"sezon wycieczkowy.

    OdpowiedzUsuń

© BERLINSKO. Obsługiwane przez usługę Blogger.

DŹWIĘKI Z BERLINA

@nietypowy.berlin

BERLINSKO | Polski blog z BerlinaCREATED BY ThemeShine