Tamta okolica Berlina wydaje się pozbawiona ciekawej miejskiej tkanki – albo znajdziemy tam turystów przy Checkpoint Charlie, albo ludzi spieszący się do pracy, w licznych w tamtej okolicy nowoczesnych biurach i przestrzeniach co-workingowych. Miejsca, które odwiedziłam są zdecydowanie jednymi z najciekawszych do zobaczenia w przestrzeni w okolicy Gendarmenmarkt.
Französischer Dom i Deutscher Dom – historia, którą mało kto zna
Gendarmenmarkt, to fakt, że ten plac opowiada historię Berlina lepiej niż niejeden podręcznik.
Po dwóch stronach placu stoją niemal bliźniacze budynki: Französischer Dom i Deutscher Dom. Wiele osób myśli, że to po prostu dwa identyczne kościoły nazwane od narodowości gromadzących się tam wiernych. Historia jest jednak dużo ciekawsza.
W XVII wieku do Berlina przybyli hugenoci, czyli francuscy protestanci uciekający przed prześladowaniami religijnymi we Francji. Brandenburgia przyjęła ich bardzo otwarcie, bo potrzebowała rzemieślników, kupców i wykształconych mieszkańców. Francuzi szybko stali się ważną częścią miasta i właśnie dla tej społeczności powstał Französischer Dom.
Naprzeciwko zbudowano Deutscher Dom dla niemieckiej społeczności protestanckiej. Oba budynki miały symbolicznie pokazywać współistnienie różnych kultur i wspólnot religijnych w jednym mieście. I to jest właśnie fascynujące, bo Berlin już kilkaset lat temu był miejscem bardzo międzynarodowym. Kopułom budynków warto przyjrzeć się bliżej i już wtedy zobaczymy, że nie są identyczne. Czym się różnią? Zobaczcie sami!
![]() |
| Widok na Berlin z Französischer Dom |
Co ciekawe, słowo „Dom” wcale nie oznacza tutaj katedry. Pochodzi od francuskiego słowa „dôme”, czyli kopuła. Charakterystyczne wieże dodano dopiero później i miały przede wszystkim nadać placowi reprezentacyjny charakter.
Pomiędzy nimi znajduje się imponujący Konzerthaus Berlin. Razem tworzą bardzo charakterystyczny architektoniczny trójkąt, który sprawia, że to miejsce wygląda bardziej jak Paryż albo Wiedeń niż stereotypowy, surowy Berlin.
Konzerthaus to jedna z najważniejszych sal koncertowych miasta. Budynek powstał w XIX wieku według projektu Karla Friedricha Schinkla, czyli architekta odpowiedzialnego za wiele najbardziej znanych klasycystycznych miejsc w Berlinie. Dziś odbywają się tutaj koncerty muzyki klasycznej, wydarzenia kulturalne i festiwale, a wieczorem cały plac wygląda naprawdę magicznie, szczególnie kiedy budynki są podświetlone.
Co ciekawe, większość osób skupia się właśnie na Konzerthaus i samym placu, kompletnie nie wiedząc, że do Französischer Dom można wejść i zobaczyć Berlin z góry. Ten punkt widokowy to ukryty skarb Berlina.
Französischer Dom, czyli Berlin z góry bez tłumów
W Französischer Dom na Gendarmenmarkt znajduje się platforma panoramiczna 360° (Berlin Panoramaplattform), czyli taras widokowy z panoramą miasta. To jeden z najbardziej niedocenianych punktów widokowych w Berlinie. Więcej podobnych miejsc w Berlinie znajdziecie u mnie w tym poście.
Na górę prowadzi 284 schodów, a widok czeka na wysokości około 40 metrów. Z platformy widać między innymi Fernsehturm, Reichstag, Brandenburger Tor i dachy historycznego centrum Berlina. Najlepsze jest jednak to, że nie ma tutaj tłumów jak w bardziej znanych punktach widokowych miasta. Można spokojnie stanąć, popatrzeć na Berlin z góry i naprawdę nacieszyć się widokiem.
Bardzo fajnym dodatkiem do zwiedzania jest też multimedialny audioguide. Nie jest to typowy nudny przewodnik. W środku znajdziecie historie o Berlinie, archiwalne zdjęcia, ciekawostki i anegdoty związane z samym Französischer Dom.
![]() |
| Dzwon na szczycie kopuły Französischer Dom |
Na miejscu, u góry, możne jest zamówienie kieliszka Crémanta. Poza tym drinki dostępne są także w restauracji.
Hugo & Notte: na lunch albo kolację w centralnym punkcie Berlina
Wizytę na platformie można połączyć z lunchem albo kolacją we francuskiej restauracji Hugo & Notte, która znajduje się w tym samym budynku.
![]() |
| Restauracja Hugo & Notte na Gendarmenmarkt w Berlinie |
Menu zmienia się sezonowo, obok klasycznych dań pojawiają się regularnie nowe propozycje, a całość utrzymana jest w lekkim francuskim stylu. Do tego dochodzi naprawdę piękne wnętrze i letni ogródek z widokiem na Gendarmenmarkt.
Co zamówiłam?
Menu sezonowe przygotwane specjalnie na Dzień Matki! Jak widać na zdjęciach poniżej – królowały truskawki! Zarówno ten bezalkoholowy drink jak i deser były naprawdę świetne!
Dla zainteresowanych historią jest jeszcze Muzeum Hugenotów w tym samym budynku. Jak widać wypad tylko w to jedno miejsce przynosi dużo ciekawych berlińskich wrażeń.
Dlaczego warto połączyć oba miejsca?
Właśnie dlatego, że wszystko znajduje się w jednym miejscu, a wiele osób nawet o tym nie wie.
Większość turystów kończy spacer na Gendarmenmarkt i rusza dalej w stronę Unter den Linden albo Museumsinsel. A tutaj można się zaytrzymać w środku Berlina i przyjrzeć się mu z nieco innej perspektywy.
Zalety:
- taras widokowy
- Berlin z zupełnie innej perspektywy
- historia miasta w ciekawym audioguide
- poznanie historii francuskiej społeczności w Berlinie
- dobra restauracja Hugo & Notte, inspirowana kuchnią francuską
To bardzo dobry pomysł zarówno dla osób odwiedzających Berlin pierwszy raz, jak i dla tych, którzy mieszkają tutaj od dawna i mają wrażenie, że widzieli już wszystko. A jednak nie?
[współpraca] *Oba miejsca odwiedziłam na zaproszenie BESONDERE ORTE Umweltforum Berlin GmbH.







Brak komentarzy