×

@nietypowy.berlin

BERLIŃSKA SCENA KLUBOWA – O WYMIERANIU KLUBÓW

BERLIŃSKA SCENA KLUBOWA – O WYMIERANIU KLUBÓW


Berlińska scena klubowa w znanym nam do tej pory kształcie, może niestety długo nie przetrwać. Tak jak do wielu innych miejsc i do klubów dobierają się drapieżni inwestorzy, a lokalna polityka tylko temu przyklaskuje, w niewielkim stopniu robiąc coś by zatrzymać proces wymierania tej ważnej tkanki miasta. W obronie klubów dochodzi do protestów na ulicach i akcji ratunkowych" w mediach społecznościowych. Co się zmieniło nieodwracalnie, a co jeszcze można uratować? Postaram się Wam nakreślić aktualny stan rzeczy.

GENTRYFIKACJA & LONDONIZACJA
Berlin jak każde duże miasto zmienia się. Kto śledzi mojego bloga, pewnie zorientował się, że uważnie przyglądam się tym zmianom (→ post o gentryfikacji). Należę do osób, które chętnie korzystają z tego, co Berlin ma w ofercie kulturowej. Do tego zaliczam kluby – zupełnie wyjątkowe, wyróżniające się na światowej scenie. Imprezowanie od piątku do poniedziałku w równoległej rzeczywistości to typowo berliński wynalazek. Niepowtarzalna scena klubowa od dawna ściąga do miasta (techno-)turystów z całego świata. To oni przyczynili się do rozwoju lokalnej gospodarki i wzrostu inwestycji w mieście, które na tle Niemiec uchodziło przez długi czas za arm, aber sexy" (biedne, ale sexy)Paradoksalnie więc zdobyta przez kluby popularność, rozpoczęła proces ich wyniszczania. 

W Berlinie wiele jest aktualnie inwestycji wspartych kapitałem zagranicznym – inwestorzy nie mają styku z berlińską kulturą klubową, ale chcą na niej jak najbardziej zarobić. Budują hotele, luksusowe mieszkaniówki, centra handlowe. Przekształcają tereny należące do tej pory do ludzi w przestrzenie komercyjne. Nakręcają bańkę spekulacyjną na rynku mieszkań i przestrzeni użyteczności publicznej. Chcą zrobić z Berlina Londyn.

Czy zamknięcie istniejących jeszcze klubów oznacza, że berlińska kultura klubowa upadnie? Czy kluby, którym nie przedłużono umów najmu całkowicie zawieszą działalność czy może przeniosą się w inne lokalizacje  mniej popularne, oddalone od centrum i turystów. Imprezy na Marzahn i dalej – być może to przyszłość klubowego Berlina?

W jaki sposób kluby mogą walczyć o swoje prawa? Kolektywnie, jeśli zrzeszone są w berlińskiej Clubcomission lub indywidualnie, wspierając się różnego rodzaju akcjami w mediach społecznościowych i protestami.
Berlińskie kluby mają swoją reprezentację w rozmowach z politykami w formie Clubcomission, której nieraz udaje się jej wywalczyć coś na korzyść konkretnego klubu albo całego ogółu. De facto jej moc sprawcza jest niewielka. Do stowarzyszenia należy 245 klubów (stan na sierpień 2019r.).
LAWINOWE ZAMKNIĘCIA BERLIŃSKICH KLUBÓW 
Od zamknięciStattbad Wedding (2015r.) tak gorąco jak na przestrzeni dwóch ostatnich lat jeszcze nie było. Prześledźmy sytuację na podstawie konkretnych *(tych większych) klubów.

Rummels Bucht ➳ zamknięty
Klub położony nad piękną Rummelsburger Ufer, nie uzyskał przedłużenia umowy najmu i do 31.12.2019 musiał opuścić aktualną lokalizację. Oprócz części typowo klubowej, był jeszcze ogródek piwny z „otwartym grillem" i mini bistro, które operowały w sezonie letnim. Klub zakończył działalność latem 2019r., mimo starań właścicieli i akcji protestacyjnych przeciwko planom zabudowy w okolicach Ostkreuz (w tym miejscu ma powstać akwarium Coral World, hotel i luksusowa mieszkaniówka). Krytyka inwestycji w tym miejscu nie dochodzi jedynie ze strony klubów. Jak się okazuje, na całej ogromnej przestrzeni (ponad 30 tys. m²) nie zaplanowano żadnej szkoły ani przedszkola, które przydałyby się przy wzroście liczby mieszkańców w okolicy. Cała przestrzeń należy do grupy inwestycyjnej Gijora Padovicz (warto zapamiętać tę nazwę!) – tej samej, która podwoiła czynsz klubom takim jak np. Zur wilden Renate i Watergate.

Zur wilden Renate ➳ zagrożony zamknięciem
To był pierwszy berliński klub, który odwiedziłam. Właściwie byłam wtedy nie w samym klubie, a w nieistniejącym już labiryncie, który znajdował się w podziemiach (Peristal Singum). Z tym magicznym labiryntem wiążą się na pewno jedne z piękniejszych berlińskich wspomnień z początku moich klubowych eksploracji. Aktualnie Renate grozi zamknięcie z powodu budowy drogi A100 w okolicy Ostkreuz. W maju 2019r. został zorganizowany rave protestacyjny na Elsenbrücke, od którego zaczęły się regularne protesty w tej sprawie (Protest-Rave A100 stoppen! Elsenbrücke für alle! & StoppA100). Zamknięcie grozi także pobliskiemu ogródkowi Renate czyli Else. Jak na razie Zur wilden Renate jeszcze operuje. Poniżej możecie przeczytać przesłanie klubu (rozwieszone latem na płocie przy wejściu) do wszystkich nowych właścicieli/najemców mieszkań w okolicy klubu.

:// about blank ➳ zagrożony zamknięciem
Niepozorny, aczkolwiek ciekawy muzycznie klub znajdujący się za stacją Ostkreuz, funkcjonuje na berlińskiej scenie klubowej od 2010r. Od początku jest mocno zaangażowany politycznie, dając temu wyraz w wewnętrzej organizacji klubu i samych imprez. W 2020r. wygasa umowa najmu, która być może zostanie czasowo przedłużona. Klub zostanie zamknięty z powodu  budowy drogi A100 w okolicy. Jak czytamy w ich oświadczeniu na temat aktualnej sytuacji: (...) na [życie w] Berlinie pozwolić sobie będą mogły niedługo jedynie bogate dzieciaki pracujące w branżach związanych z boomem gospodarczym. To dowód na niewydolność miasta, którego całe dzielnice [do tej pory] funkcjonowały poza logiką rynku. Utopia nonkonformistów dla ludzi odmawiających funkcjonowania dla i w systemie [to Berlin, którego już nie ma.] Miasto, w którym warto żyć, to miasto, które chroni swoje wolne przestrzenie".
Przeczytajcie całe oświadczenie :// about blank w tej sprawie na ich stronie Facebookowej (de/en).

Griessmühle ➳ planowane zamknięcie w połowie lutego 2020r., klub być może przeniesie się gdzie indziej
Ukryty za stacją S-bahna Sonnenallee klub funkcjonuje na lokalnej scenie od 2011r.  Imprezy odbywały się zawsze gdzieś pomiędzy silosami, budynkiem dawnej hali fabrycznej a kanałem. Klub zajmował się także animacją kultury, organizując wieczory ping-pongowe, seanse filmowe czy flohmarkty. W tutejszym Kiez niewiele można wskazać podobnych inicjatyw. Podpisana przez klub umowa najmu przestrzeni z SIAG Property II GmbH wygasa 31.01.2020r. Początkowo inwestor nie wykazał otwartości na dalsze rozmowy. Stąd klub podjął własne działania pod hasłami Save our spaces oraz Embrace our culture


W obronie klubu utworzono petycję, którą podpisało ponad 47 tys. osób. Odbyła się także spora manifestacja pod Rathaus-Neukölln (22.01.2020r., ok. 500 osób). Doprowadziło to ostatecznie do rozmów pomiędzy klubem, właścicielami terenu i politykami. Ustalono, że działaność klubu jest ważna, ale z powodu rozpoczętych prac budowlanych, od lutego nie mogą się w nim odbyć żadne imprezy, jak i inne działania. Termin oficjalnej wyprowadzki przesunięto na połowę lutego. Ostatnią imprezą w klubie ma być CockTail d'Amore, 31.01-03.02.2020. Następnie klub czasowo ma się przenieść na wygnanie"  do nowej lokalizacji w Mitte (Alte Münze – program tygodnia) i na Lichtenbergu (Polygon – weekendowy program imprez). Szczegółów jednak jeszcze nie podano. Wkrótce zobaczymy więc, jak rozwinie się sytuacja. Na marginesie dodam, że klub był dochodowy (działał jako ZMF Event GmbH, a nie jako organizacja non-profit, wieć zarabiał na wejściówkach, alkoholu). Rok 2018 zakończył z zyskiem 80 tys. eur (źródło), co daje oczywiście pole do dyskusji na temat działań klubu – może sami powinni postarać się o wykup miejsca? A może tzw. instytucji kultury" trzeba pozwolić na więcej i wesprzeć w działaniach organizacyjnych, planowaniu?

Kit Kat & Sage zagrożone zamknięciem
Klub Kit Kat to legenda berlińskiej sceny nocnej, znany z organizacji  fetyszowskich imprez. Sąsiaduje z nim klub Sage, w budynku przy Köpenicker Straße. Umowa najmu w obu przypadkach wygasa w czerwcu 2020r. Część przestrzeni przejął inwestor, który planuje otwarcie w tym miejscu hotelu. Pozostała część teoretycznie mogłaby jeszcze zostać w rękach klubów, jednak kluby nie wyraziły zainteresowania dalszym funkcjonowaniem na przedstawionych warunkach (klub zaraz obok hotelu nie brzmi atrakcyjnie dla żadnej ze stron). Do tej pory nie znaleziono rozwiązania problemu. Rozmowy trwają.

Krótkie podsumowanie + inne zamknięte/zagrożone zamknięciem kluby:

  • Knaack-Klub ✙ (koniec działalności: 2010r., powód: hałas)
  • Bar25 ✙ (koniec działalności: 2010r., powód: nowy plan zagospodarowania przestrzeni)
  • Brunnen70 ✙ (koniec działalności: 2016r., powód: właściciel klubu uniemożliwia dalsze inwestycje)
  • Stattbad Wedding ✙ (koniec działalności: 2015r., powód: nowy inwestor)
  • King Size ✙ (koniec działalności: 2017r., powód: hałas)
  • Rosi‘s ✙ (koniec działalności: 2018r., powód: nowy plan zagospodarowania przestrzeni → Revaler Spitze)
  • Jonny Knüppel ✙ (koniec działalności: 2018r., powód: nowy inwestor)
  • Farbfernseher ✙ (koniec działalności: 2019r., powód: nowy plan zagospodarowania budynku)
  • St. Georg ✙ (koniec działalności:2019r., powód: terror ze strony właściciela budynku)
  • Rummels Bucht ✙ (koniec działalności: 2019r., powód: nowy inwestor)
  • Griessmühle ✙ (koniec działalności: 2020r., powód: wygaśnięcie umowy najmu i brak porozumienia z inwestorem)
  • Sage Beach Club (zagrożenie zamknięciem – powód: hałas)
  • :// about blank, Else, Zur wilden Renate (zagrożenie zamknięciem, powód: dalsza budowa drogi A100)
  • KitKat Klub (zagrożenie zamknięciem, powód: inwestor przewiduje nowe wykorzystanie przestrzeni → hotel)
  • Privatclub (zagrożenie zamknięciem, powód: inwestor podwaja czynsze i zabrania organizacji koncertów)
  • Syndikat (zagrożenie zamknięciem, powód: nowy plan zagospodarowania przestrzeni)
  • i jeszcze, jeszcze więcej.

Do tego dochodzi też wiele knajp i barów, które mają problemu z inwestorami np. Cafe Rizz, Bar Hafen, Potse. Festsaal Kreuzberg i Club der Visionäre w niewyjaśnionych okolicznościach spłonęły – przypadek?

PRZYSZŁOŚĆ BERLIŃSKIEJ SCENY KLUBOWEJ
Berlin kojarzony jest jako stolica wolności, alternatywnych kultur i kreatywnej sceny Europy. Wciąż będzie tak przedstawiany w świecie. Dążą do tego agencje marketingowe dbające o utrzymanie dotychczasowego image’u, który przyciągał turystów i międzynarodowych przybyszy gotowych osiąść w mieście.  W najbliższym czasie powstanie dużo pseudo-miejscówek, gwarantujących real Berlin club experience" (z reklamą w BVG w języku angielskim). Prawdziwe kluby pewnie znajdą dla siebie miejsce – gdzieś na uboczu, gdzie przez jakiś czas będą względnie bezpieczne. Wierzę, że w jakimś stopniu rozwinięta tu kultura klubowa przetrwa. Zbyt dużo jest ludzi, którym na niej zależy, żeby mogło być inaczej. Spieszmy się zatem imprezować, tak szybko zamykają nam kluby!

Brak komentarzy

© BERLINSKO. Obsługiwane przez usługę Blogger.

DŹWIĘKI Z BERLINA

BERLINSKO | Polski blog z BerlinaCREATED BY ThemeShine