Decyzja o przejściu na samozatrudnienie rzadko bywa impulsem. U mnie była raczej sumą doświadczeń, obserwacji i dojrzewania do zmiany, która i tak od dawna krążyła gdzieś w tle. Po ponad 10 latach pracy w niemieckich start-upach w branży e-commerce – w różnych rolach, zespołach i fazach rozwoju firm – w listopadzie zeszłego roku zrobiłam ten krok i rozpoczęłam własną działalność w Niemczech. Nie był to skok w nieznane. Raczej świadome przejście na „swoje”, poprzedzone długim procesem przygotowań.
Okres bezrobocia jako czas przygotowań
Paradoksalnie to okres bezrobocia stał się dla mnie momentem intensywnej nauki i porządkowania wiedzy. Nie czekałam biernie na kolejne ogłoszenia.
Na własną rękę:
zbierałam informacje o formach samozatrudnienia w Niemczech,
czytałam doświadczenia innych,
analizowałam przepisy,
przygotowywałam się mentalnie i organizacyjnie do zmiany.
To był czas, który pozwolił mi odzyskać poczucie sprawczości. Chciałam zerwać z 9-5 i w pełni zacząć dysponować własnym czasem.
Gewerbe zamiast pełnego freelancingu
Jedną z pierwszych decyzji było wybranie formy działalności. Zdecydowałam się na Gewerbe, a nie na klasyczny freelance. W modelu freelancerskim pracowałam, kiedy jeszcze miałam umowę o pracę. Zlecenia traktowałam wtedy jako dodatkowe źródło utrzymania.
Dlaczego zdecydowałam się na Gewerbe?
Gewerbe jest bardzo łatwo założyć. Ponadto istnieje możliwość ubiegania się o czasowe zwolnienie z obowiązkowego opłacania składek do Deutsche Rentenversicherung (DRV). Dla mnie – na starcie działalności – było to rozwiązanie bardziej elastyczne i bezpieczne finansowo.
Ta decyzja wymagała jednak upewnienia się, że dobrze rozumiem konsekwencje prawne i podatkowe.
Konsultacje i wsparcie z Agentur für Arbeit
W czasie przygotowań, skorzystałam między innymi z:
konsultacji z księgową (na własny rachunek),
licznych rozmów doradczych oferowanych przez Agentur für Arbeit (oferowane przez Agentur).
konsultacji z IHK (na własny rachunek),
Poza tym podpytywałam znajomych, szukałam informacji w internecie i starałam się jak najbardziej wyedukować, zapisując się także w tym czasie na wiele webinarów dla przedsiębiorczyń. Uczestniczyłam m.in. w spotkaniu sieciującym organizowanym przez Sie grründet.
Gründerzuschuss – niewykorzystana szansa
Osoby przechodzące z bezrobocia na samozatrudnienie mogą ubiegać się o Gründerzuschuss – wsparcie finansowe na start działalności.
Ja ostatecznie z niego nie skorzystałam, głównie dlatego, że nie dopilnowałam terminów.
To jedna z tych lekcji, które zostają na długo: w niemieckiej biurokracji timing jest kluczowy. Warto mieć checklistę i pilnować każdego kroku.
Natomiast zamierzem ubiegać się o inne formy finansowania, które są wciąż dla mnie dostępne na rozwój firmy.
Formalności po rejestracji działalności
Po zarejestrowaniu działalności w Gewerbeamt lista zadań wcale się nie skończyła. Konieczne było:
zgłoszenie się do Krankenkasse i ustalenie nowego statusu ubezpieczeniowego,
wyjaśnienie sytuacji z Deutsche Rentenversicherung,
otwarcie konta firmowego,
rozpoczęcie prowadzenia księgowości.
Księgowość prowadzę na własną rękę – na rynku jest dziś wiele programów i aplikacji, które znacząco to ułatwiają, nawet osobom bez finansowego backgroundu.
Bez strony internetowej – na razie
Na ten moment nie mam jeszcze własnej strony internetowej. Pracuję głównie dzięki sieci kontaktów, którą budowałam przez lata w Niemczech.
Jednocześnie wiem, że to dopiero początek i chcę tę sieć świadomie rozwijać – także poza dotychczasowe kręgi.
Dlatego traktuję ten wpis również jako zaproszenie do kontaktu, a strona internetowa jest w trakcie budowy!
W czym mogę pomóc?
Jeśli działasz w Niemczech lub planujesz wejście na ten rynek, mogę wesprzeć Cię w zakresie:
opracowania strategii marketingowych,
brand consultingu,
copywritingu i tłumaczeń,
wsparcia przy wejściu na niemiecki rynek (analiza rynku i konkurencji),
budowania wizerunku marki lub projektu,
przygotowania materiałów marketingowych online i offline,
social media & SEO.
Samozatrudnienie w Niemczech to proces – nie decyzja z dnia na dzień. Wymaga przygotowania, cierpliwości i gotowości do uczenia się na błędach.
Ale daje też coś bardzo cennego: poczucie autonomii i wpływu na własną ścieżkę zawodową.
Jeśli jesteś na podobnym etapie albo dopiero rozważasz taki krok – trzymam kciuki. A jeśli potrzebujesz wsparcia, daj znać!


Brak komentarzy