×

@nietypowy.berlin

Nietypowy Berlin – instagramowe konto prosto z Berlina

Nietypowy Berlin – instagramowe konto prosto z Berlina


Nowy rok zaczynam od nowego konta na Instagramie, które założyłam z ilustratorką/graficzką Agą Bartosz (https://www.agabartosz.com/). Na koncie @nietypowy.berlin odtwarzamy typowe i mniej typowe scenki z Berlina. Inspiracją jest dla nas oczywiście życie codzienne w niemieckiej stolicy! Ja piszę, a Aga rysuje. W tym poście możecie zobaczyć zajawkę tego, co będzie pojawiać się na naszym wspólnym profilu.


#1



„Nagle było nas więcej. Zorientowałam się, że nie jestem na typowym castingu, a raczej na rozkręcającej się powoli imprezie. Kolejno wchodziło do kuchni coraz więcej dziewczyn. Każda następna ładniejsza od swojej poprzedniczki. Widziałam zadowolenie na twarzach trzech mężczyzn – pozostałych lokatorów i organizatorów całego zamieszania. Stało się dla mnie jasne, że wybierają dla siebie tę najciekawszą kandydatkę – potencjalną nową współlokatorkę. Wiedziałam, że w tym układzie moje szanse są niewielkie. Nie miałam czasu ani ochoty, żeby zostać do końca, a jak się później okazało, ta, która wyszła ostatnia, dostała  pokój. Tak wyglądał jeden z moich pierwszych castingów mieszkaniowych w Berlinie. Po dwudziestu kolejnych, wreszcie podpisałam wymarzony kontrakt”.

#2


Kiedy właściwie stajesz się już lokalsem w Berlinie? Chyba z chwilą, kiedy sprzedawca w Späti cię poznaje i pozdrawia przy wejściu. Bywa, że staje się on dla ciebie osobą szczególnego zaufania. Z pewnością widział cię już nieraz w zdecydowanie gorszych stanach niż twoja własna matka. Przykładowo, kiedy w drodze z klubu do domu, postanawiasz zaopatrzyć się jeszcze w dodatkowy alkohol na after ze znajomymi. Wyglądasz jak zombie przejechane przez traktor, ale i tak doznajesz tego specyficznego poczucia błogiej swojskości, bo pan sklepikarz bez chwili wahania wyciąga z lodówki twoje ulubione piwo.

#3

Jest ich wiele, ale chyba żaden z własnej woli. Zmusiła ich do tego sytuacja. Nie trzeba być specjalnie bystrym, żeby zorientować się o co chodzi. Standardowe „Alles gut?” ma być wstępem do transakcji. Przychodzą do nich różni ludzie w potrzebie – turyści, imprezowicze, rzadziej lokalni mieszkańcy. Ci zwykle mają już swoje kontakty. Dilerzy z Görlitzer Park i policja od lat bawią się razem w kotka i myszkę. Policja organizuje naloty i kontrole, a ci drobni handlarze poddają im się cierpliwie, by za chwilę z powrotem stawić się na swoim standardowym miejscu „pracy”. Nierozerwalnie zrośli się już tkanką miasta w tej części Berlina.

Jesteśmy ciekawe Waszych opinii! Jeśli podobają się Wam nasze prace, zapraszamy do regularnego śledzenia konta! Wkrótce pojawi się tam więcej berlińskich historii...

⬇⬇⬇

@nietypowy.berlin

Brak komentarzy

© BERLINSKO. Obsługiwane przez usługę Blogger.

DŹWIĘKI Z BERLINA

BERLINSKO | Polski blog z BerlinaCREATED BY ThemeShine