Obsługiwane przez usługę Blogger.

Bieganie w Berlinie


W Berlinie mieszkam od ponad 5 lat i mam już za sobą półmaraton (więcej informacji: Berliner Halbmarathon) i parę miejskich biegów firmowych. Bieganie nie jest głównym sportem, któremu się poświęcam, ale traktuję je jako miłe uzupełnienie treningów. Przy okazji, podczas przemierzania tras można w zupełnie inny sposób poznać miasto, dlatego czasem zdarza mi się wsiąść na rower, czy do U-bahnu, żeby podjechać w miejsce, gdzie znajdują się atrakcyjne ścieżki biegowe, w mniej znanych mi częściach miasta. Sporo już ich odkryłam, zatem podzielę się nimi z Wami w tym wpisie.




Stare lotniske Tempelhof często już było tematem moich postów (przeczytaj na BERLINSKO) lub zdjęć (więcej na: Instagram BERLINSKO). Nie tylko dlatego, że znajduje się w niewielkiej odległości od mojego mieszkania, ale także po prostu dlatego, że lubię tam przebywać. Ogromna płaska przestrzeń idealnie nadaje się do uprawiania różnego rodzaju sportów, w tym biegania. Dystans wokół lotniska, po największym okręgu to ok. 6km. Do wyboru biegaczy są twarde asfaltowe nawierzchnie lub wydeptany grunt, ale niestety nie ma płynnych przejść pomiędzy ścieżkami z ziemi. Warto jest zatem zaopatrzyć się w dobre buty do biegania, które sprawdzą się w takich warunkach. Trasy są umiarkowanie zatłoczone, w weekendy jest większy ruch. Minusem jest monotonia. Robiąc więcej niż jedno okrążenie można się znudzić. W takim wypadku, dla urozmaicenia można przebiec do pobliskiego Hasenheide


Moim ulubionym sposobem na spędzanie wolnego czasu latem w Berlinie jest wypad nad jezioro (więcej w temacie berlińskich jezior w moim artykule dla Zwykłe Życie). Oprócz stroju kąpielowego, zabieram z sobą także buty do biegania. Nad wieloma jeziorami (np. Wannsee, czy Seddinsee) znajdują się świetne trasy biegowe. Po przebiegnięciu określonej trasy, wracam do miejsca, gdzie się rozłożyłam z rzeczami i wskakuję do wody! To doskonałe orzeźwienie po biegu w upalne dni. Jeziora w obrębie granic miasta bywają w weekendy mocno oblegane, dlatego polecam wybrać się kawałek dalej, do Brandenburgii (na rowerze lub komunikacją miejską do wielu oddalonych miejsc dojeżdżają S-bahny lub pociągi regionalne mapka komunikacyjna na stronie BGV).

Stralau & Treptower Park to miejsca, które umieściłam w ostatnim poście na liście najciekawszych atrakcji turystycznych w Berlinie (przeczytaj na BERLINSKO). Bieg w tej okolicy można zacząć od stacji S-Treptower Park, następnie wzdłuż Szprewy aż do Wysypy Młodości (Insel der Jugend), potem obok obserwatorium, wokół Pomnika Żołnierzy Radzieckich (Sowjetisches Ehrenmal Treptow) i Karpfenteich i z powrotem do stacji. Trasa jest bardzo przyjemna, choć bywa, że momentami tłoczna i trzeba zatrzymywać się, żeby nie wpaść na spacerujących nad wodą ludzi. Takie zwolnienia wytrącają z rytmu, zatem wybierając się tam trzeba wybrać odpowiednią porę, najlepiej poza weekendem lub późnym wieczorem. Zdarzyło mi się spotkać w parku biegaczy nawet w środku nocy, bo nabrzeże jest dobrze oświetlone.


Landwehrkanal to jeden z bardzo długich kanałów berlińskiej sieci dróg wodnych. Znaczna jego część przepływa przez Kreuzberg i Neukölln i to właśnie odcinki przy Paul-Lince-Ufer, Maybachufer, czy Kiehlufer są jednymi z najciekawszych. Z mostu przy Dreiländereck jest piękny widok na wodę, po której latem pływają pontony, kajaki i mniejsze statki motorowe. Stamtąd biegnie trasa nad brzegiem kanału aż do Schlesicher Busch, w którym znajdują się dobre ścieżki biegowe. Przyjemnie jest też przebiec się wzdłuż Planufer i Fraenkelufer, choć nie polecam tego robić wieczorami i w weekendy, bo nabrzeże jest okupowane przez relaksujących się tam przy piwie mieszkańców miasta. 


Runda wokół najbardziej charakterystycznych punktów Berlina? Przyspieszone zwiedzanie miasta można zaliczyć biegając po/wokół Tiergarten. Bieg proponuję zacząć przy Bramie Brandenburskiej, następnie obok gmachu Parlamentu (Reichstag), siedziby Kanclerza (Bundeskanzleramt), chwilę nad wodą w kierunku Domu Kultur Świata i z powrotem po parku. Przez park przebiega też zwykle berliński pół-maraton i maraton, ale wzdłuż ulicy, co akurat jest mniej ciekawym wariantem. Po biegu polecam udać się po orzeźwiający napój do malowniczej Café am Neuen See (restauracja otwarta jest codziennie od 9:00, a ogródek czynny jest od pon. do pt. od 12:00, w weekend – od 11:00).


W parku przy zespole pałacowym w Charlottenburgu jest sporo ładnych widoków. Oprócz głównego pałacu Hochenzollernów, w parku jest także oranżeria, fontanny, belweder, mauzoleum, tzw. Pawilon Schinkla, Teatr Langhansa i wiele innych atrakcji turystycznych (do zwiedzania udostępnione są: Stary i Nowy Pałac, Pawilon Schinkla, Belweder i Mauzoleum Królowej Luizy). Kompleks jest chętnie odwiedzany przez przyjeżdżających do miasta turystów, zatem trzeba się liczyć ze sporą liczbą spacerowiczów. Jednak mimo ich obecności udaje się tam swobodnie biegać. Polecam jogging wokół parku, przez mostek i wzdłuż Szprewy.


O parku am Gleisdreieck pisałam już w 2013r., niedługo po jego ponownym otwarciu po rewitalizacji (przeczytaj na BERLINSKO). Jest sporo przestrzeni do biegania, jazdy na rowerze, czy rolkach. Ponadto w parku znajduje się legalna ściana graffiti, skate park, kawiarnie. Latem duża nowoczesna przestrzeń (mam na myśli głównie Schöneberger Wiese) to także częste miejsce spotkań mieszkańców okolicy. Trasę biegową można zacząć np. od strony Parkhaus Gleisdreieck albo od Muzeum Techniki, a skończyć przy Yorckstraße. Proponuję także przedłużyć bieg o rundę wokół Viktoriapark (w takim wypadku należy się nastawić na niewielkie podbiegi pod wzniesienia, co może być idealnym zakończeniem treningu!).

Volkspark Humboldthain to park położony w Mitte/Gesundbrunnen. Lubię ten park, ponieważ leży na uboczy, poza głównymi szlakami turystycznymi Berlina, dzięki czemu zwykle panuje w nim osobliwy spokój. W parku znajduje się powojenny bunkier, na szczyt którego można wbiec (po schodach lub stromymi ścieżkami) by zobaczyć rozpościerający się stamtąd widok na Berlin. Po drugiej stronie tarasu widokowego, na jednej ze ścian bunkra znajduje się obita punktami asekuracyjnymi ściana wspinaczkowa, oblegana przez lokalnych wspinaczy, traktujących ją jako namiastkę wspinania w skałach. Ściana widoczna jest ze ścieżki do biegania. W parku znajduje się także piękny ogród różany. Polecam przebiec się wokół parku i ewentualnie przedłużyć bieg o trasę w kierunku Park am Nordbahnhof (i wokół niego) lub w kierunku i wokół Mauerpark.

Volkspark Friedrichshain to jeden z większych parków Berlina. Oprócz fajnych tras biegowych, w parku są też: boisko do siatkówki plażowej, skate park, mini sztuczna ścianka wspinaczkowa (właściwie tylko do trawersowania), zatem miejsce nadaje się do treningu ogólnego. Można się tam również wybrać np. na warsztaty jogi, w tym takie prowadzone przez Polkę – Martę Bylicką (Yoga in Volkspark Friedrichshain). Przy okazji wspomnę, że inną Polką prowadzącą zajęcia z jogi w Berlinie jest Marta Witecka (Acroyoga Witecka). Bieg w parku można zatem połączyć z inną aktywnością fizyczną, co również polecam! Ruch to zdrowie!

Zapaszam do dzielenia się Waszymi ulubionymi trasami i miejscami do biegania. Jestem przekonana, że sporo jeszcze przede mną i powodów, żeby ruszyć się z domu będzie więcej!

1 komentarz

  1. Anonimowy13/8/17

    Super, bardzo przydatny post!

    OdpowiedzUsuń