Obsługiwane przez usługę Blogger.

Siema Wojtek

Wojtek, 33 lata, informatyk // Wojtek, 33, IT worker
POLACY W BERLINIE
*SIEMA to seria wpisów o Polakach w Berlinie. Spotkanym osobom zadaję zawsze te same, cztery proste pytania. Odpowiedzi pozwolą Wam zapoznać się z sylwetkami Polaków mieszkających w stolicy Niemiec. Więcej przeczytacie w zakładce O Polakach. 

  [PL]
Skąd jesteś?
Z Gdańska.

Co robisz w Berlinie?
Żyję, teraz głównie pracuję. Zaczęłem informatykę w Gdańsku na "polibudzie" i około 10 lat temu przeniosłem się z moimi studiami do Berlina. Tutaj je skończyłem i tutaj znalazłem pracę. Wolny czas spędzam "na sportowo", albo siedząc przed komputerem/konsolą :).

Co lubisz/kochasz w Berlinie? 
("Kocham" to za dużo powiedziane :P - "lubię")
Najbardziej lubię poczucie wolności. Ludzie nie skaczą sobie do gardeł o religię, poglądy polityczne itp. Poza tym, Berlin daje dużo wszelkich możliwości na wielu polach. Masz ochotę na kuchnię X? Pewnie gdzieś w okolicy jest restauracja, która coś takiego serwuje. Przykład z jedzeniem można przełożyć na inne tematy (np. muzykę) i wciąż będzie pasować. W porównaniu z Gdańskiem, rzuca się jeszcze jedno w oczy - komunikacja miejska. W Berlinie wszystko jeździ często i regularnie. Jak mam czekać na kolejkę więcej niż 5 min., to od razu myślę "Cholera, pewnie właśnie mi jedna uciekła".

Czego nie lubisz w Berlinie?
Berlin jest ogromny. Spotkanie ze znajomymi w innej części miasta może oznaczać już dłuższą wycieczkę. Jak się chce załatwić parę rzeczy w różnych częściach miasta, to trzeba się najeździć. Inna recz, to spore rozwarstwienie społeczne. Ludzie mieszkający np. w dzielnicy Grunewald albo Dahlem to zupełnie inna bajka niż ci, którzy mieszkają np. w Hellersdorf, czy na Weddingu. Osobiście preferuję mniejsze różnice "bogaci-biedni", a te różnice są w Berlinie niestety mocno widoczne. Z mojego punktu widzenia, te różnice się powiększają. Inwestorzy skupują mieszkania, żeby po kompletnym remoncie sprzedać je ze sporym zyskiem. Na takie mieszkania potem niewiele osób stać. Biedni i klasa średnia są coraz bardziej wypychani na perfyferia.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
[EN] 
Where do you come from?  
I come from Gdańsk [Danzig].
 
What do you do in Berlin? 
I live and work here. I started studing at Danzig's University of Technology and moved to Berlin about 10 years ago. I finished my studies and found a job here. I spend my free time 'actively' or in front of computer or game console box :).


What do you like/love about Berlin?
(Perhaps not 'love', but 'like') 
I like Berlin's sense of freedom the most. People are not at each other's throats because of religion or politics. Besides, Berlin gives you so many possibilities in many fields. You feel like eating X? Surely, there will be a restaurant offering this kind of food in the area. This example is valid in many other cases (e.g. when it comes to music). In comparison with Danzig, there's another noticeable thing about Berlin. Namely, it's public transport. In Berlin, buses and trains run frequently and regularly. When I have to wait for my U-Bahn more that 5 minutes, I usually think: 'Shit, I must have missed the previous one'.

What don't you like about Berlin?  
Berlin is huge. When I want to meet my friends in a different part of the city, it usually means a long journey. It's the same when you want to run errands in different parts of the city. Another thing is considerable social stratification. People who live in Grunewald or Dahlem are totally different from those living in Hallersdorf of Wedding. I personally prefer when there are smaller differences between 'rich and poor'. Unfortunately, these differences are really visible in Berlin and they are getting even bigger. Developers buy appartments in order to sell them for more after the renovation. Hardly anyone can afford such expensive appartments. Poor people and the middle class are forced to move to the periphery.

1 komentarz