Obsługiwane przez usługę Blogger.

Lipsk // Leipzig


W tym roku majówkę spędziłam w Lipsku. Od dawna już zamierzałam wybrać się do tego miasta, o którym mówi się drugi Berlin" i z którego wyjechałam mile zaskoczona. Pierwsze wrażenie, jakie miałam nie było jednak zbyt pozytywne. Wiało pustkami i w przeciwieństwie do Berlina, brakowało ludzi i energii. Okazało się, że po prostu nie wiedziałam, gdzie się udać. Chodząc bez planu można przypadkiem trafić na coś ciekawego, ale można też ominąć wszystko, co interesujące. Korzystając zatem ze wskazówek znajomych, udało mi się zobaczyć całą masę super miejsc. Po pierwsze, Plagwitz - najbardziej kolorowa i alternatywna dzielnica miasta. To tu znajduje się tętniąca życiem Karl-Heine-Strasse i kanał o tej samej nazwie oraz liczne parki i tereny zielone. Byłam też w Spinnerei, w której akurat odbywał się festiwal sztuki zorganizowany z okazji dziesięciolecia galerii (najwyraźniej całe miasto skoncentrowało się właśnie wokół tego wydarzenia, stąd być może pustki w innych miejscach :D). Bardzo podobał mi się kontrast starych opuszczonych budynków, z pięknie odremontowanymi, nowymi kamienicami i willami. Fajny klimat ma też hostel Ost-Apotheke, w którym nocowałam - tylko jedno piętro zaadaptowane jest dla gości, a reszta stanowi część mieszkalną dla właścicieli, bar i klub, w którym ostatniej nocy mojego pobytu w Lipsku odbyła się świetna, undergroundowa impreza. Na koniec zajrzałam też do Ogrodu Botanicznego, gdzie nabyłam cudne mini-sukulenty. 


EN I've been planning to visit Leipzig for a while and finally did it on the 1st of May weekend. Initially, I felt that the city is empty and abandoned but slowly I was able to discover its' charms. Things that I can totally recommend are: Plagwitz with its' busy Karl-Heine-Strasse and namesake canal, Spinnerei (old cotton factory transformed to art galleries), hostel Ost-Apotheke (really cool and alternative) and very lovely Botanischer Garten.


OST-APOTHEKE HOSTEL - Leipzig

Photos of the hostel - Ost-Apotheke fb

Leipzig, Germany

Brak komentarzy