Obsługiwane przez usługę Blogger.

Siema Berlin! [Marcin]

[PL] Odkąd zamieszkałam w Berlinie, zawsze zastanawiałam się kim są Polacy, którzy tu mieszkają - skąd pochodzą, co robią i co ich sprowadziło do stolicy Niemiec. 'Siema Berlin' to nowy projekt BERLINSKO, który ma na celu przekrojową prezentację sylwetek osób z jednej z najbardziej licznej grupy cudzoziemców mieszkających tutaj. 

SIEMA MARCIN

Marcin, 25 lat, architekt / Marcin, 25, architect
Skąd jesteś? 
Urodziłem się w Mielcu, a studiowałem w Krakowie.

Co robisz w Berlinie? 
W Berlinie mieszkam i pracuję jako architekt.

Co lubisz/kochasz w Berlinie? 
Wolność! Tu naprawdę możesz być kim chcesz i żyć tak, jak Ci się podoba. Zresztą myślę, że z Berlinem masz dwie opcje: możesz go pokochać, albo znienawidzić. Ale kto raz się zakochał, nie będzie mógł znaleźć drugiego takiego miejsca W moim przypadku to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Czego nie lubisz w Berlinie?
Biurokracji w urzędach i dostępności internetu, bo jest straszna.

----------------------------------------------------------------------------

[EN] Since I moved to Berlin, I've been always curious about Polish people living here: where they come from, what they do and what brought them to the capital of Germany. 'Siema Berlin' (ˈɕɛma; pl. 'what's up') is a new project by BERLINSKO. My goal is to present profiles of people from one of the most numerous groups of foreigners living here. 

Where do you come from? 
I was born in Mielec and studied in Cracow.

What do you do in Berlin? 
I live here and work as an architect.

What do you like/love about Berlin?
Freedom! Here, you can really be who you want and live the way you want it. You have two options: either you love the city or hate it. Those who fell in love once, wouldn't be able to find another place quite like this. In my case, it was love at first sight.

What don't you like about Berlin?
Bureaucracy in public services and Internet availability because it's terrible.

2 komentarze

  1. Anonimowy27/10/13

    Genau, wolność i jej konsekwencje to największa zaleta Berlina.. Mam wrażenie, że będąc tu jestem dokładnie sobą, naturalnie i bez obaw, na co nie pozwalam sobie nigdzie indziej, śmieszne trochę, ale tak działa te miasto. Świetny projekt btw! Słysząc polski podczas jazdy ubahnem,czekania na kebaba u Mustafy, albo szwędania się po Mauerparku w niedzielę też często zastanawiałam się kim są ci ludzie, co ich sprowadziło i co tu sobie poczyniają - czekam na kolejne posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy27/10/13

    I jeszcze - no siema Marcin! Pozytywne wrażenie robisz, wizualnie berlińsko;)

    OdpowiedzUsuń