Obsługiwane przez usługę Blogger.

Algarve, Portugalia


Jesień to pora, kiedy zaczynam podróże za słońcem. Tym razem wybrałam się do rejonu Portugalii najdalej wysuniętego na południowy-zachód - Algarve. Lot miałam do Faro, ale zatrzymałam się w Lagos. Stamtąd, w wypożyczonym samochodzie, łatwo było organizować wycieczki celem eksplorowania regionu. Byłam w Sagres, Carrapateira (niezła surferska miejscówka) i Albufeira (wyprawa tam była niestety pomyłką, ponieważ miasto jest pełne turystów i całkowicie pozbawione uroku). Udało mi się też trochę powspinać na plażach (tipy znalazłam w magazynie Góry + skorzystałam z porady znajomych wspinaczy). 
Biorąc pod uwagę pyszne jedzenie (owoce morza w Casinha do petisco 'De Luis Rosa' w Lagos rządzą!), miłych ludzi (większość mówi bardzo dobrze po angielsku !) i atmosferę, Portugalię można uznać za wymarzony cel wakacji. Nawet przy niewielkim budżecie, można tam dobrze się bawić. 
Polecam Portugalię:)

EN Another post from holidays :) Well, it's this part of a year when I like to travel in order to get some sun. This time I went to the southernmost region of Portugal, Algarve. I flew to Faro (not from Berlin, but from Leipzig) and stayed in Lagos. Then, with a rented car it was easy to explore the area a bit. So I visited Sagres,  Carrapateira (surfers' spot) and Albufeira (that was a big mistake considering the amount of tourists and the fact that the city is not nice at all - architecture-wise). I also had a chance to climb a bit on nearby 'praias' (I found some tips in Polish climbing magazine). It was not Sintra, but still really nice. 
With great food (seafood in Casinha do petisco 'De Luis Rosa' in Lagos is amazing!), nice people (almost everyone speaks English there!) and atmosphere, Portugal was a perfect holiday destination in that season and honestly: even with a low budget, you can really enjoy your time there. 

BERLINSKO ♥ Portugal :)


Wedding in Lagos
Just married, Lagos
Faro District, Portugal

1 komentarz